Nie wspominając że Kaczyński bał się rozmawiać z Donaldem Tuskiem więc zrobił wymówkę w stylu dziecka siedzącego w piaskownicy które wali wszystkich łopatką bo przecież Kwaśniewski z tego nawet powodu jest mniej groźnym przeciwnikiem w debacie bo chociażby ten incydent z pijaństwem chorobą filipińską daje duży argument przeciw..
A co o tym sądzi Tomasz Lis?
ps. Głosujcie na ludzi co poprawią waszą sytuacje, a nie na takich co ścigają cienie na ścianie.
UWAGA: Tu miał być tekst z moimi poglądami ale ze względu na wolność słowa w rozumieniu posłów PiS postanowiłem zamilknąć dla swojego dobra. Inni już wystarczająco dużo powiedzieli..